W czasie II wojny światowej medycyna polska straciła prawie 40 proc. personelu lekarskiego. Dużą jego część stanowili lekarze pochodzenia żydowskiego. Od pierwszych dni września 1939 r. lekarze padali ofiarą ludobójczej polityki okupanta. Na ziemiach wcielonych do III Rzeszy wielu z nich wymordowano w ramach „Intelligentaktion”, a w Generalnym Gubernatorstwie w ramach akcji AB. Kilka tysięcy polskich lekarzy pochodzenia żydowskiego w okresie okupacji wyeliminowano całkowicie z systemu ochrony zdrowia. Nie mieli oni prawa świadczenia usług mieszkańcom GG.
Pod okupacją niemiecką medycy mogli się kształcić jedynie w ramach systemu tajnego nauczania. Wszystkie uczelnie wyższe Niemcy zamknęli. Pozwolono działać tylko zawodowym szkołom medycznych. Mimo skrajnie trudnych warunków nawet w getcie warszawskim próbowano uczyć lekarzy, a także prowadzono badania nad głodem.
Poprzez różnego rodzaju ograniczenia w dostępie do opieki zdrowotnej Niemcy dążyli do biologicznego wyniszczania Polaków. Najtrudniejsza sytuacja pod tym względem panowała na ziemiach wcielonych do III Rzeszy. Mimo że mieszkańcy II RP zostali włączeni w system niemieckiej opieki zdrowotnej i płacili składki, de facto z powodu polityki rasowej byli z niej wykluczeni. Pozwolono praktykować części polskim lekarzy, ale otrzymywali oni dużo niższe uposażenie niż Niemcy. W Generalnym Gubernatorstwie sytuacja przedstawiała się nieco lepiej. Zachowano strukturę ubezpieczenia zdrowotnego (zlikwidowano jednak świadczenia chorobowe i macierzyńskie), funkcjonowały polskie szpitale, ale ustanowiono w nich niemieckie zarządy. Teoretycznie wprowadzono segregację rasową odnośnie do udzielania pomocy, lecz w praktyce zdarzały się odstępstwa od tej reguły. Czasami polscy lekarze udzielali pomocy ludności niemieckiej i na odwrót. Z kolei pod okupacją sowiecką warunkiem koniecznym do korzystania z opieki medycznej było przyjęcie obywatelstwa ZSRR.
Niemcy nie gromadzili danych dotyczących sytuacji zdrowotnej Polaków. Nieoficjalnie zbierał je Państwowy Zakład Higieny – działający pod zarządem niemieckim. Trudne warunki życia skutkowały szerzeniem się epidemii, które wybuchały na terenie całego GG. Po ciężkiej okupacyjnej zimie 1939 r. pojawiły się pierwsze ogniska tyfusu plamistego. Niemcy, pomni doświadczeń z czasów I wojny światowej, bardzo się go obawiali, dlatego ich działania prewencyjne skupiły się głównie na walce z nim, z pominięciem innych chorób. W ramach PZH organizowano tzw. kolumny sanitarne. Polakom uniemożliwiano dostęp do szczepień zdrowotnych. Mimo to w PZH, w podziemiu, prof. Rudolf Weigel wyprodukował szczepionkę na tyfus plamisty.
W dramatycznej sytuacji znaleźli się pacjenci szpitali psychiatrycznych. Od 1939 r. uśmiercano ich w ramach akcji T4, a personel medyczny zmuszano do typowania pacjentów. Postawy lekarzy były różne. Niektórzy decydowali się na śmierć wraz z podopiecznymi, inni współpracowali z niemieckim okupantem, a jeszcze inni w obliczu tak dramatycznego wyboru popełniali samobójstwo. W wyniku akcji T4 zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Rozmówca podkreślił, że bilans ofiar pacjentów szpitali psychiatrycznych jest podobny do liczby zamordowanych w Katyniu, przy czym o tych pierwszych z reguły się nie pamięta.
Sytuacja zarówno ludności polskiej, jak i żydowskiej pod względem żywnościowym była dramatyczna. Racja żywnościowa dla Polaka wynosiła ponad 700 kcal, w przypadku ludności żydowskiej 400 kcal, podczas gdy dla Niemców 2700 kcal. Niektórzy lekarze w getcie warszawskim, aby przeżyć i wykonywać swój zawód, spożywali spirytus lekarski, mając na uwadze jego wysoką kaloryczność. Polaków nie tylko głodzono, lecz także rozpijano. Niskie ceny alkoholu i jego dostępność sprzyjały nadużywaniu trunku. W 1943 r. z okupowanej Polski do Londynu słano informacje o skrajnym wyniszczeniu biologicznym Polaków. Duże zaniepokojenie budziło właśnie nadużywanie alkoholu w społeczeństwie. W 1940 r. za zgodą władz niemieckich powstała Rada Główna Opiekuńcza – jedyna oficjalnie działająca polska organizacja pomocowa. Prowadziła m.in. sierocińce, kuchnie dla ubogich, wysyłała paczki jeńcom wojennym i więźniom, a także organizowała pomoc medyczną.
Okres II wojny światowej mimo ogromu cierpień, jakie przyniosła ona ludności, przyczynił się do olbrzymiego przełomu w medycynie. Na przykład nieludzkie eksperymenty w obozach koncentracyjnych spowodowały, że po wojnie wypracowano metodykę etycznego postępowania przy przeprowadzaniu eksperymentów medycznych. Metody statystyczne wykorzystywane w lotnictwie do mierzenia skuteczności bombardowań znalazły potem zastosowanie w badaniach klinicznych i analizach danych. Dokonał się także przełom w ortopedii.
Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. Rafałem Halikiem z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Korekta językowa Beata Bińko