Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej powstała w 1990 r. na bazie środowisk wywodzących się z rozwiązanej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i mimo deklarowanego zwrotu ku socjaldemokracji nigdy całkowicie nie odcięła się od politycznej i personalnej spuścizny PRL. W nowych warunkach politycznych na gruzach kilkumilionowego stronnictwa powstała partia licząca kilka tysięcy członków. SDRP tworzyli byli działacze PZPR młodego pokolenia, którzy wyrośli ze środowiska studenckiego i akademickiego. W partii zabrakło natomiast działaczy najwyższego szczebla PZPR. Na czele nowej formacji politycznej stanęli Aleksander Kwaśniewski jako przewodniczący rady naczelnej i Leszek Miller jako sekretarz generalny. Działacze SDRP stanowili spójne i dobrze zintegrowane środowisko, w przeciwieństwie do prawej sceny politycznej, którą targały kłótnie i konflikty. Dzięki zdobytemu wcześniej doświadczeniu i kompetencjom byli przygotowani na skok w nową rzeczywistość.

Rozmówca podkreślił, że choć środowisko SDRP było wewnętrznie skonsolidowane, to cechował je przede wszystkim pragmatyzm, a nie ideowość. Mimo że miało kontakty z lewicą zachodnią, nie inspirowało się napływającymi stamtąd ideami. Trzymali się razem, ze względu na ataki z zewnątrz. Nie sprzeciwili się kierunkom reform zapoczątkowanych w latach dziewięćdziesiątych. Na tle innych partii wyróżniali się poglądami laickimi i antyklerykalnymi. W naturalny sposób zagospodarowali elektorat powiązany z PZPR.

W 1991 r. SDRP utworzyło koalicję wyborczą partii i ugrupowań lewicowych pod nazwą Sojusz Lewicy Demokratycznej. Dopiero w 1999 r. SLD powstał jako oddzielna formacja polityczna, którą pokierował Leszek Miller. W pierwszych wolnych wyborach jesienią 1991 r. koalicja uzyskała 12 proc. głosów. Dwa lata później jej poparcie wyniosło ponad 20 proc. W 1993 r. znaczna część przedsiębiorców głosowała na koalicję SLD – zdecydował o tym czynnik stabilizacyjny. Sojusz przyciągnął także znaczną część elektoratu centrowego. Na tym polegał wzrost siły SLD. W czasie swojej kadencji ustabilizowali sytuację gospodarczą. Kończyli kadencję z 7 proc. wzrostem gospodarki. Wprowadzili również bardzo ostrą dyscyplinę finansową. Po wyborach 1993 r. nastąpił więc zwrot tożsamościowy SDRP z ruchu antysystemowego w stronę siły propaństwowej. Kontynuowali politykę zagraniczną polegającą na włączeniu Polski do wspólnoty europejskiej i euroatlantyckiej. Przewodniczący SDRP Aleksander Kwaśniewski w 1995 r. w drugiej turze wyborów prezydenckich pokonał Lecha Wałęsę, a w 2000 r. wygrał wybory po raz drugi już w pierwszej turze.

Paradoksalnie ugrupowanie wywodzące się z dawnego obozu komunistycznego po 1993 r. kontynuowało reformy gospodarki rynkowej, wspierało prywatyzację oraz integrację Polski z instytucjami Zachodu. Szczególnie istotną rolę SLD odegrał w procesie wejścia Polski do Unii Europejskiej — to właśnie rząd Leszka Millera doprowadził do zakończenia negocjacji akcesyjnych i przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r.

Po przegranych wyborach w 1997 r. – mimo zdobycia większego poparcia niż w 1993 r. – jako formacja się umocnili. Po 2005 r. SLD zaczął tracić elektorat centrowy na rzecz Platformy Obywatelskiej i nigdy go później nie odzyskał. SLD w późniejszym okresie istnienia okazał się formacją nie tyle ideowo lewicową, ile raczej liberalną i pragmatyczną. Rezygnacja z walki o liberalizację aborcji przyczyniła się do odpływu części elektoratu z obozu SLD. Do rozbicia jedności tego środowiska przyczyniły się ponadto kolejne afery, w tym głośna afera Rywina. Formację dotychczas skonsolidowaną zaczęły trawić kłótnie. Pozycję SLD osłabiło też odejście z niej Marka Borowskiego. Kończyła się pewna era, a na horyzoncie nie wyrosło nowe pokolenie działaczy zdolnych do przejęcia władzy. W ciągu 15 lat formacja, która wyłoniła się z PZPR, stała się główną siłą na polskiej scenie politycznej i w znacznej mierze przyczyniła się do integracji Polski z NATO i UE. Zakończenie sukcesem tych procesów, a także brak ideowo twórczej tożsamości sprawiły, że jej misja się wyczerpała.

Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. Tomem Junesem, pracownikiem Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk.

Korekta językowa Beata Bińko