Dyktatura Nicolae Ceaușescu zmieniała się na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat jego rządów. Obowiązywał w niej kult jednostki, pojawiły się także rozwiązania quasi-monarchistyczne, które wynikały z tradycji i tęsknoty społeczeństwa za dawnym królestwem. Rozmówca określił ten styl rządzenia mianem socjalizmu dynastycznego – Ceaușescu był w nim bardziej kimś w rodzaju monarchy niż pierwszego sekretarza partii komunistycznej.
Nicolae Ceaușescu przeszedł drogę od charyzmatycznego przywódcy do nieufnego autokraty, który eliminował z najbliższego otoczenia myślących niezależnie współpracowników, a zaczął polegać wyłącznie na rodzinie. We własnym synu upatrywał swojego następcy. Nicu Ceaușescu jako dziecko przywódcy partii komunistycznej nie prowadził życia podobnego jak jego rówieśnicy. Od lat siedemdziesiątych często towarzyszył ojcu podczas różnych wizyt, a w latach osiemdziesiątych zaczął zajmować wysokie stanowiska partyjne i rządowe. Został m.in. ministrem do spraw młodzieży. Ojciec dążył do tego, by uczynić z niego polityka i swojego następcę. Po 1989 r. historia napisała mu mało szczęśliwe zakończenie. Został aresztowany i osądzony. Zmarł w więzieniu na marskość wątroby.
Nicolae Ceaușescu cechowała głęboka nieufność i pogarda wobec innych ludzi. Podczas wyjazdów zagranicznych nieufność objawiała się tym, że zawsze podróżował w otoczeniu własnej służby, kucharza oraz lekarza, co wynikało z obsesyjnego lęku przed zamachem lub otruciem. Jako przywódca komunistycznej Rumunii Nicolae Ceaușescu przejawiał dużą aktywność. Odwiedzał kopalnie, sklepy, miasta, występował w roli niezawodnego doradcy i surowego krytyka. Wznowił realizację wielkich projektów swoich poprzedników, takich jak budowa kanału Dunaj–Morze Czarne (otwarty w 1984 r.) czy modernizacja miast kosztem historycznej zabudowy Bukaresztu. Zjawisko przebudowywania miast często polegało na zrównywaniu z ziemią starszych dzielnic i wznoszeniu na ich miejscu nowych osiedli. Ceaușescu interesował się również tym obszarem i otrzymał nawet miano „wielkiego architekta”. Jakość rumuńskiego budownictwa wyróżniała się chociażby na tle Polski. Wznoszono mieszkania nie tylko o większym metrażu, lecz także przykładano wagę do ich wykończenia oraz architektury. Od połowy lat siedemdziesiątych, pod naciskiem Ceaușescu, zmieniono normatywy budowlane oraz zasady projektowania nowych osiedli. Wprowadzono politykę zagęszczania zabudowy – na małym obszarze wznoszono bardzo wysokie bloki. Tworzono pierzeje z wolnostojących bloków, które miały podkreślać reprezentacyjny charakter głównych arterii miejskich.
Dom Nicolae Ceaușescu stanowił miniaturę jego stylu rządzenia oraz odzwierciedlał jego osobowość, preferencje i sposób kierowania państwem. Dziś mieści się tam muzeum. Budynek przypomina rezydencję kolonialną, a jego architektura ma charakter eklektyczny. W rezydencji znajdowały się udogodnienia świadczące o wysokim standardzie, takie jak basen czy pomieszczenie do odnowy biologicznej. Dyktator dużo podróżował po świecie. Przywoził stamtąd pomysły, które wcielał w życie w rządzonym przez siebie państwie. Zdaniem rozmówcy budował kraj na swój obraz i podobieństwo. Ceaușescu był przekonany o sprawczości własnych słów. Potrafił wykorzystać sytuację i różne zdarzenia do umocnienia swojej pozycji.
Problemy dnia codziennego społeczeństwa rumuńskiego miały charakter strukturalny i wynikały z permanentnych niedoborów w gospodarce. Zjawiska te towarzyszyły Rumunom nieustannie – w zależności od okresu zmieniały się ich intensywność oraz rodzaj. Rumunia była krajem w 90 proc. skolektywizowanym. Chłopów zatrudniano na podstawie umowy o pracę, otrzymywali pensję, a swoje obowiązki wykonywali w wyznaczonych godzinach. Trudno żyło się ludności wiejskiej zwłaszcza w latach sześćdziesiątych, gdy racjonowano nawet chleb. System gospodarczy w Rumunii wspierał przede wszystkim rozwój miast, co skutkowało transferem kapitału i siły roboczej z obszarów wiejskich. Sytuacja w miastach wyglądała znacznie lepiej – szczególnie do połowy lat siedemdziesiątych, kiedy poziom życia w aglomeracjach miejskich był porównywalny z polskim. Na naszych rodakach Rumunia w tym czasie robiła wrażenie zamożnego kraju. Warto pamiętać, że w drugiej połowie tamtej dekady większość obrotów handlowych Rumunii – jako jedynego kraju w bloku socjalistycznym – pochodziła ze współpracy z państwami kapitalistycznymi.
System polityczny panujący w Rumunii za rządów Nicolae Ceaușescu sprzyjał powstawaniu zależności i układów towarzyskich. Dostęp do określonych dóbr był często uzależniony od pozycji względem samego Ceaușescu. Mechanizmy te przypominały realia PRL, jednak w Rumunii występowały z większą intensywnością. Funkcjonował system nieformalnych opłat i łapówek, tzw. bakszyszy, które powszechnie praktykowano przy załatwianiu różnych usług. Do połowy lat siedemdziesiątych sytuacja zaopatrzeniowa w Rumunii była relatywnie stabilna, a poziom konsumpcji i życia rósł.
Kryzys końca lat siedemdziesiątych i rosnące zadłużenie zagraniczne zapoczątkowało w latach osiemdziesiątych drastyczny program oszczędnościowy. W efekcie doprowadził on społeczeństwo do życia w skrajnie trudnych warunkach (kolejki po żywność, przerwy w dostawach prądu, nieogrzewane mieszkania). W Rumunii nie było zorganizowanej opozycji, która wobec zachodzących przemian w innych krajach bloku socjalistycznego zawalczyłaby o władze. Niepokoje społeczne zaczęły się od protestów przeciwko przeniesieniu ewangelickiego pastora. Z tak pozornie błahej sprawy zrodziła się rewolucja, która obaliła Ceaușescu. Po szybkim procesie skazano go na karę śmierci. Został rozstrzelany razem z żoną. W Rumunii do dziś dyskutuje się, ile było w tym rewolucji, a ile zorganizowanej akcji. Poczucie utraconego bezpieczeństwa, kryzys gospodarczy, brutalny kapitalizm sprawiły, że Rumuni zaczęli idealizować okres komunizmu. Traumatycznym doświadczeniem był chociażby rozpad spółdzielni produkcyjnych na wsi.
Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. hab. Błażejem Brzostkiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.
Korekta językowa Beata Bińko
