Po przewrocie majowym dokonanym przez Józefa Piłsudskiego w 1926 r. władzę w Polsce przejęła sanacja. Obóz skupiony wokół Marszałka Polski głosił potrzebę uzdrowienia życia politycznego, z czasem jednak doprowadził do wzrostu autorytaryzmu i ograniczenia demokracji, m.in. przez osłabienie roli parlamentu i zwiększenie uprawnień prezydenta.

Gdy w 1918 r. Józef Piłsudski obejmował władzę jako Naczelnik Państwa, w demokracji parlamentarnej widział jedyny ustrój możliwy do ustanowienia w odradzającym się kraju. Odzyskanie niepodległości nie położyło jednak kresu sporom politycznym, a ostra walka rozgorzała na nowo. Sejm Ustawodawczy wybrany w 1919 r. zdominowali przeciwnicy Marszałka – przedstawiciele Narodowej Demokracji. Różnice poglądów zwłaszcza w polityce wschodniej sprawiły, że Józef Piłsudski realizował ją z pominięciem sejmu; m.in. zawierając porozumienie z Symonem Petlurą czy podejmując wyprawę kijowską.

Piłsudski nie chciał, aby Polską rządziła prawica, która otwarcie odnosiła się do niego z wrogością. Z kolei prawica w obawie przed kandydowaniem Piłsudskiego na urząd prezydenta tak ułożyła konstytucję 1921 r., by pozbawić głowę państwa realnej władzy. Obydwa obozy różnił pogląd, czym ma być państwo polskie. Prawica uznawała, że powinni nim kierować wyłącznie Polacy („prawdziwi Polacy”). Z kolei Piłsudski miał w pewnym stopniu obywatelskie podejście do państwa – widział w nim wspólnotę obywateli, a nie wspólnotę etniczną. Marszałek Polski traktował państwo bardzo osobiście, bo skoro je wywalczył, to czuł się za nie odpowiedzialny. Uważał, że krajem należy rządzić świadomie i mądrze, a nie podporządkowywać go partyjnym rozgrywkom. Bardzo krytycznie oceniał jednak parlamentaryzm i partie polityczne w odrodzonym kraju. Rozmówca podkreśla, że nie było to myślenie demokratyczne we współczesnym rozumieniu tego słowa.

Do 1926 r. Piłsudski uważał, że armia powinna pozostać wolna od wpływów polityków. Korpus oficerski II RP składał się z oficerów wywodzących się z armii austriackiej, pruskiej, rosyjskiej i legionistów. Tworzyli go ludzie o bardzo różnych doświadczeniach i wykształceniu. Negatywne nastroje w armii uwidoczniła się po 1923 r. gdy rząd Chjeno-Piasta zaczął eliminować z wojska legionistów. W 1923 r. Józef Piłsudski po wycofaniu się z życia politycznego osiadł w Sulejówku. Rozczarował się sytuacją polityczną w odrodzonej Polsce. Po zabójstwie w grudniu 1922 r. prezydenta Gabriela Narutowicza scenę polityczną zdominowały ostre konflikty partyjne. Dla lewicy i piłsudczyków rząd Chjeno-Piasta był nie do przyjęcia zarówno z powodów politycznych, jak i ideowych. Symbolizował zwycięstwo przeciwników politycznych Marszałka, dominację partyjnych interesów nad racją stanu, a także kryzys parlamentaryzmu, co – jego zdaniem – osłabiało państwo.

Zamach majowy był dramatem dwóch bliskich sobie kiedyś osób – Józefa Piłsudskiego i Stanisława Wojciechowskiego. Ówczesny prezydent pozostał wierny konstytucji i zasadom demokracji parlamentarnej, mimo łączących go z Marszałkiem więzów lojalności i bliskich związków politycznych. Po zamachu majowym sejmu nie rozwiązano, co świadczyło o braku koncepcji, jak zarządzać krajem. Wbrew oczekiwaniom liberalnej lewicy Piłsudski nie rozpoczął żadnych represji, lecz dążył do ustabilizowania sytuacji.

Poglądy piłsudczyków na państwo świetnie oddawała publicystyka Kazimierza Świtalskiego, jednego z najbliższych ludzi Piłsudskiego. Na łamach „Drogi” wzywał on do budowania silnego i trwałego państwa, do skoncentrowania się wokół spraw kluczowych. Twierdził, że stronnictwa polityczne za bardzo dbają o interesy wyborców i nie są skłonne do uzgadniania ponad podziałami niezbędnych rzeczy służących budowaniu siły i spójności państwa. Głosił potrzebę skupienia się na organizmie państwowym, a nie partyjnych interesach.

W przeciwieństwie do obozu narodowego, który preferował liberalizm gospodarczy, piłsudczycy mieli do niego bardziej złożony charakter. Stawiali na wolny rynek i własność prywatną, ale równocześnie zakładali zaangażowanie państwa w gospodarkę w zakresie regulowania procesów ekonomicznych, by wzmocniać państwo. Po śmierci Piłsudskiego w obozie sanacyjnym nasiliły się tendencje etatystyczne. Ludzie powiązani z sanacją, np. Eugeniusz Kwiatkowski, realizowali programy aktywnej polityki państwa w obszarze gospodarczym.

Po przewrocie majowym Piłsudski budował wpływy polityczne poprzez organizacje społeczne, kombatanckie, samorządowe jako niemniej ważny element życia politycznego. Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem (BBWR) był punktem dojścia. Do obsadzania stanowisk wojewodów, dyrektorów, urzędników sięgnął po byłych kombatantów i legionistów. Zastąpili oni dotychczasową kadrę przeważnie sympatyzującą z endecja. Niektórzy nowi wojewodowie okazali się dobrymi administratorami. Po 1926 r. Piłsudski zdecydował się na uzyskanie poparcia w kołach najbardziej liczących się ziemian i przemysłowców. W ten sposób liczył na przejęcie części kapitału społecznego endecji. Piłsudski nie interesował się gospodarką, ten obszar oddał specjalistom. W końcu lat dwudziestych sytuacja gospodarcza się poprawiła. W wyborach 1928 r. dopiero co założony BBWR zdobył niecałe 25 proc. mandatów i nie zdominował sceny politycznej. Wyborcy wykazali się patriotyzmem partyjnym – pozostali w większości wierni swoim dotychczasowym ugrupowaniom.

Po 1926 r. zmieniono konstytucję marcową za pomocą noweli sierpniowej. Wzmocniono władzę prezydenta. To on zwoływał, zamykał i odraczał sesje sejmowe, a także otrzymał prawo wydawania dekretów z mocą ustawy do czasu najbliższego posiedzenia sejmu. W Polsce zaczął się tworzyć system niedemokratyczny – autorytarny. Pojawiały się próby cenzurowania prasy. Próbowano ograniczać swobodę wypowiedzi w celu hamowanie radykalizmu krytyki. Nie zlikwidowano jednak ani partii politycznych, ani związków zawodowych. Znaczne wzmocnienie władzy prezydenta przyniosła dopiero konstytucja kwietniowa z 1935 r.

W 1929 r. powstał Centrolew, czyli koalicja partii opozycyjnych wobec rządów sanacji z zamiarem przywrócenia w Polsce demokracji parlamentarnej. Latem 1930 r. prezydent Ignacy Mościcki rozwiązał parlament i zarządził przedterminowe wybory. W odpowiedzi na krytykę rządów sanacji i domaganie się ustąpienia rządu dokonano aresztowań czołowych przywódców opozycji. Osadzono ich w twierdzy brzeskiej pod zarzutem przygotowywania zamachu stanu. Wybory z listopada 1930 r. przeprowadzano przy nacisku administracji i policji. Trudno uznać je za miarodajne. Sanacja zdobyła w nich 55 proc. głosów. Na procesie brzeskim, który toczył się od października 1931 do stycznia 1932 r., politykom opozycji stawiano zarzut próby obalenia ustroju i ówczesnego porządku prawnego. Jako materiał dowodowy przywołano ostre, radykalne i obrażające władze przemówienia. Wyrok brzeski służył upokorzeniu przeciwników politycznych. Część skazanych uznała, że się nie podda temu wyrokowi, i wyemigrowała z Polski.

Do pomysłu uchwalenia nowej konstytucji wrócono po 1930 r. Chodziło o wprowadzenie takich zmian, które organizowałyby działanie państwa po śmierci Józefa Piłsudskiego. Kryzys ekonomiczny lat trzydziestych sprzyjał wzrostowi poparcia dla obozu narodowego. Społeczeństwo radykalizowało się zarówno w mieście, jak i na wsi. Nowa ustawa zasadnicza weszła w życie miesiąc przed śmiercią Marszałka. Ustawiała prezydenta w pozycji władcy absolutnego, który odpowiadał przed Bogiem i historią. W tym układzie ówczesne rządy miały gwarancję przyjęcia wszystkich swoich ustaw i dekretów. Nowa ordynacja wyborcza do sejmu i senatu z lipca 1935 r. ograniczyła demokratyczny charakter wyborów. Nastąpiło odejście od systemu, w którym to partie polityczne zgłaszały kandydatów na posłów. Tę rolę przejęły gremia złożone z przedstawicieli samorządów, organizacji społecznych i gospodarczych. Nowa ordynacja wyborcza znalazła zastosowanie w wyborach 1935 i 1938 r., które zbojkotowała cała opozycja pozaparlamentarna.

Po śmierci Marszałka Piłsudskiego doszło do dezintegracji obozu sanacyjnego. Proces ten najszybciej przebiegał w jego ścisłej elicie. W 1935 r. rozwiązano BBWR, gdyż jego formuła się wyczerpała. Część elity rządzącej skupiła się wokół prezydenta Ignacego Mościckiego, a część wokół marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego jako generalnego inspektora sił zbrojnych. W 1937 r. utworzono Obóz Zjednoczenia Narodowego, potocznie zwany Ozonem, który miał mobilizować społeczeństwo wokół państwa i obrony ojczyzny, budowania nowoczesnej armii w obliczu zagrożenia wojną. Nastąpił zwrot na prawo. Towarzyszyły temu hasła nacjonalistyczne.

Po 1918 r. – zdaniem rozmówcy – nie istniała dobra alternatywa dla Polski. Gdyby władzę przejęła endecja, państwo byłoby nietrwałe i wywoływałoby ostry sprzeciw mniejszości narodowych i klasy robotniczej. Z kolei zbudowanie państwa lewicowego nie udałoby się ze względu na zbyt małe poparcie społeczne. Takie państwo również byłoby tworem niestabilnym. Józef Piłsudski odegrał kluczową rolę w budowaniu niepodległego państwa i jego armii. Stworzył demokratyczne podwaliny pod rozwój demokracji, a następnie głęboko się nią rozczarował.

Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z prof. Andrzejem Friszke, pracownikiem Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Korekta językowa Beata Bińko