Leszek Moczulski – zmarły w październiku 2024 r. – należał do barwnych postaci na scenie opozycji demokratycznej w PRL. Przez całe życie przejawiał postawę aktywistyczną. Pochodził z rodziny o tradycjach pepeesowskich i piłsudczykowskich. Jego przodkowie związali się z Organizacją Bojową Polskiej Partii Socjalistycznej. Ukształtowały go takie teksty, jak zbiór opowiadań Stefana Żeromskiego Sen o szpadzie z 1916 r. czy list Józefa Piłsudskiego do Feliksa Perla, napisany w 1908 r. przed akcją na wagon pocztowy przeprowadzonej na stacji kolejowej w Bezdanach na Wileńszczyźnie. W tym ostatnim przyszły marszałek Polski prezentował swoją filozofię niezgody na życie w niewoli. To myślenie było bliskie także Leszkowi Moczulskiemu, który wywodził się z pokolenia ponownie zmuszonego do walki o wolność, aczkolwiek już innymi metodami.
Założyciel Konfederacji Polski Niepodległej w młodości należał do Polskiej Partii Robotniczej, później Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Został z niej jednak wykluczony za „odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne”. Ukończył prawo i historię na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie pracował jako dziennikarz w różnych tytułach prasowych, przez krótki okres również w TVP. Od lat sześćdziesiątych kierował działem historycznym tygodnika „Stolica”. W tym to okresie mocno związał się ze środowiskiem kombatanckim AK. W 1977 r. był jednym ze współzałożycieli Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, na którego czele stał razem z Andrzejem Czumą jako jego rzecznik. Z czasem jednak obaj liderzy się skonfliktowali i 1 września 1979 r. założył własną organizację – Konfederacje Polski Niepodległej – pierwszą partię polityczną o charakterze antykomunistycznym w tej części Europy.
Rozmówca poznał Leszka Moczulskiego w okresie licealnym. Już wówczas uważał go za człowieka legendę. Intrygował go nieoficjalny manifest programowy założonej przez niego partii politycznej – „Rewolucja bez rewolucji”. W ówczesnych warunkach politycznych jednak uważał go za utopijny i nierealny do spełnienia. Widział sens działalności pozytywistycznej (samokształcenie, wydawanie bibuły, odkłamywanie historii), ale program niepodległościowy KPN jawił mu się jako zbyt maksymalistyczny. W 1980 r., w związku z protestami społecznymi i powstaniem NSZZ „Solidarność”, rozmówca dostrzegł, że mechanizmy opisane w pracy Moczulskiego zaczęły być wdrażane w życie. Zobaczył, że ma to sens i włączył się w działalność KPN – uznał, że niepodległość jest na wyciagnięcie ręki
Leszek Moczulski napisał wiele książek i tekstów, a wśród nich te najbardziej znane – Wojna polska 1939 i Rewolucja bez rewolucji. Ta pierwsza pozycja, z 1972 r. – śmiało jak na ówczesne warunki – prezentowała tezy niezgodne z obowiązującym dyskursem historycznym. Moczulski przeciwstawiał się w niej obarczaniu rządów sanacji winą za klęskę wrześniową. Natomiast ta druga, wydana w drugim obiegu w 1979 r., przedstawiała drogę do odzyskania niepodległości bez użycia siły i stała się nieoficjalnym programem KPN.
Za działalność opozycyjną Moczulski był represjonowany przez władze PRL – wielokrotnie go zatrzymywano i aresztowano, zwłaszcza w latach osiemdziesiątych. W więzieniu spędził w sumie kilka lat. Po raz pierwszy został aresztowany w 1957 r. pod zarzutem przekazywania informacji prasie zachodniej, ale go uniewinniono. Kolejny raz zdarzyło się to w 1980 r. w okresie strajków robotniczych na Wybrzeżu i od tego momentu aż do drugiej połowy lat osiemdziesiątych więzienie stało się jego drugim domem.
Po upadku komunizmu pozostał czynnym politykiem. Zasiadał w sejmie I i II kadencji. Natomiast bezskutecznie ubiegał się w 1990 r. o fotel prezydenta RP. Po raz ostatni jako polityk występował na manifestacji Koalicji Obywatelskiej w październiku 2021 r.
Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z Krzysztofem Królem, politykiem, dziennikarzem, działaczem opozycji demokratycznej, prywatnie zięciem Leszka Moczulskiego.
Korekta językowa Beata Bińko
