Wielka Brytania po klęsce Francji w czerwcu 1940 r. pozostała niemal osamotniona w walce z III Rzeszą. U jej boku działały co prawda rządy państw na wychodźstwie i ją wspierały, jednak kluczowy sojusznik – Stany Zjednoczone – przystąpił do wojny dopiero po ataku Japonii na Pearl Harbor w grudniu 1941 r. Wówczas Brytyjczycy zyskali potężnego sprzymierzeńca i wspólnie wypracowali strategię, która doprowadziła aliantów do zwycięstwa. Jeszcze przed przyłączeniem się USA do wojny Franklin Delano Roosevelt wspierał Wielką Brytanię, ale dopiero po wejściu w życie Lend-Lease Act w marcu 1941 r. mógł przekazywać sojusznikom broń bez żądania natychmiastowej zapłaty. Warto pamiętać, że Wielkiej Brytanii na początku 1941 r. – mimo zwycięstwa w bitwie o Anglię – groziło bankructwo ze względu na wysokie koszty wojny.

Przewaga Brytyjczyków w czasie II wojny światowej osadzała się na łamaniu kodów niemieckiej maszyny szyfrującej (Enigma) oraz szyfrów dyplomatycznych kilkudziesięciu państw. Nie udało im się wprawdzie złamać szyfru dyplomatycznego niemieckiego i sowieckiego, ale od jesieni 1940 r. dysponowali wglądem w niemieckie plany za pośrednictwem dostępu do kodów dyplomatycznych japońskiego ambasadora w Berlinie. Między innymi na tej podstawie od początku czerwca 1941 r. mieli pewność, że III Rzesza zaatakuje ZSRR.

Zanim Adolf Hitler przystąpił do rozprawy z niedawnym sojusznikiem, najpierw w kwietniu 1941 r. zaatakował Jugosławię i Grecję. Armia grecka i wspierający ją korpus brytyjski zostały pokonane. Desant na Kretę w maju 1941 r. przyniósł Niemcom duże straty dzięki brytyjskiej wiedzy o planach ataku, ale nie zapobiegł ich klęsce. Znajomość zamiarów wroga nie gwarantowała jeszcze zwycięstwa. Alianci potrzebowali silnej armii i zasobów w postaci sprzętu i uzbrojenia, aby pokonać przeciwnika. Rozmówca zwrócił uwagę, że desant – ze względu na duże straty – zniechęcił Hitlera do tego rodzaju działań w przyszłości, podczas gdy zachwycił Winstona Churchilla, który nakazał rozbudowywanie wojsk spadochronowych.

Brytyjski premier liczył na udział Stanów Zjednoczonych w wojnie, a także wybuch konfliktu niemiecko-radzieckiego. Niewielu polityków mogło się poszczycić taką intuicją i zmysłem politycznym, zdarzało mu się jednak podejmować pochopne decyzje i popełniać błędy. Próbował wpływać na Józefa Stalina, uświadamiając mu po klęsce Francji zmianę sytuacji geopolitycznej względem czasu zawarcia paktu o nieagresji z III Rzeszą. Twierdził, że Adolf Hitler stanowił podobne zagrożenie zarówno dla ZSRR, jak i Wielkiej Brytanii. Tymczasem przywódca ZSRR w działaniach Churchilla widział próbę skłócenia Moskwy z Berlinem, dlatego zabiegi brytyjskiego premiera zakończyły się niepowodzeniem. Po 22 czerwca 1941 r. Churchill zadeklarował Stalinowi pomoc. W pierwszych miesiącach wojny niemiecko-sowieckiej nie była ona duża, ale dotarła w najtrudniejszym momencie, gdy Sowieci tracili mnóstwo żołnierzy i sprzętu. Pod wpływem Brytyjczyków strona polska przystąpiła do znormalizowania stosunków ze Związkiem Radzieckim. 30 lipca 1941 r. w Londynie podpisano układ Sikorski–Majski przy sprzeciwie prezydenta Władysława Raczkiewicza. Przestały obowiązywać porozumienia zawarte przez Związek Radziecki z Niemcami, Polacy uwięzieni w ZSRR mieli zostać zwolnieni, a także zgodzono się na utworzenie polskiej armii. Kwestia przyszłej granicy polsko-sowieckiej pozostała otwarta. Brytyjczycy deklarowali nieuznawanie zmian granic w czasie wojny i uważali, że ostatecznie zadecyduje o nich układ sił po zakończeniu konfliktu.

Latem 1941 r. zwolniony z więzienia gen. Władysław Andres rozpoczął tworzenie armii polskiej w ZSRR. W momencie gdy Sowieci ponosili największe straty w zmaganiach z Niemcami w lutym 1942 r., zażądali użycia jednej dywizji polskiej na froncie wschodnim. Wobec słabego wyszkolenia i wyposażenia żołnierzy oraz ich niedożywienia gen. Anders odmówił. Decyzja ta wpłynęła na pogorszenie się relacji polsko-sowieckich – polskiemu wojsku zmniejszono racje żywnościowe. W marcu 1942 r. zapadła decyzja o ewakuacji do Iranu części armii, a także ludności cywilnej, o co zabiegali Brytyjczycy.

Atak Japończyków w końcu 1941 r. na Pearl Harbor oznaczał również napaść na brytyjskie i holenderskie posiadłości w Azji Południowo-Wschodniej. Brytyjskie porażki w tej części świata omal nie doprowadziły do zmiany rządu w Londynie, gdy mniej liczne i gorzej uzbrojone siły japońskie pokonały brytyjskie wojska kolonialne. Decyzje polityczne i militarne oraz czynniki naturalne wywołały falę głodu w Indiach Brytyjskich. Dlatego niektórzy badacze zarzucali brytyjskiemu premierowi ignorancję w sprawach indyjskich.

Od końca 1941 r. Brytyjczycy i Amerykanie wzmocnili wzajemne wysiłki w celu zwycięstwa nad państwami osi. Podczas spotkania w Waszyngtonie Churchill, Roosevelt i szefowie sztabów ustalili, że główny wysiłek militarny skierują na pokonanie III Rzeszy. Stworzyli mechanizm obopólnych konsultacji i przygotowywania decyzji wojskowych na podstawie wskazówek politycznych.

Po serii porażek Brytyjczyków w Afryce Północnej karta się odwróciła. Generał Erwin Rommel, który dążąc do opanowania Egiptu i Kanału Sueskiego, aby odciąć Wielką Brytanię od kolonii i surowców, początkowo dzięki udanym manewrom odnosił zwycięstwa (w czerwcu 1942 r. zdobył Tobruk), niedługo potem zaczął jednak ponosić klęski. Punkt zwrotny w kampanii afrykańskiej nastąpił jesienią 1942 r., kiedy Brytyjczycy zwyciężyli w drugiej bitwie pod El-Alamein. W zmaganiach amerykańsko-japońskich takim przełomem okazała się bitwa morska o Midway na Pacyfiku, a na froncie wschodnim bitwa pod Stalingradem.

Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z prof. Jackiem Tebinką, historykiem i politologiem z Uniwersytetu Gdańskiego.

Korekta językowa Beata Bińko