Wielka Brytania na początku XX w. pozostawała imperium kolonialnym, ale mierzyła się z wieloma wyzwaniami. Problemów przysparzały Brytyjskie Indie. Częścią kolonii zarządzali bezpośrednio Brytyjczycy, a inną książęta i maharadżowie, a także różni władcy powiązani formalnie sojuszami z Wielką Brytanią i uznający monarchinię brytyjską za cesarzową Indii. W odpowiedzi na dążenia niepodległościowe Hindusów Wielka Brytania stopniowo zwiększała autonomię swojego zamorskiego terytorium. Wewnętrzne konflikty targały również uzyskanym po I wojnie światowej protektoratem nad Palestyną. Dzięki deklaracji lorda Arthura Balfoura z listopada 1917 r. działacze syjonistyczni zjednali w Wielkiej Brytanii sojusznika dla swoich dążeń. Napływ Żydów do Palestyny doprowadził jednak do konfliktu z Arabami. Wobec tego Brytyjczycy starali się ograniczać administracyjnie napływ Żydów, a tym samym utrzymać sytuację pod kontrolą. Osiedlanie się Żydów w Palestynie wywołało w końcu lat trzydziestych arabskie powstanie przeciwko Brytyjczykom. Jego stłumienie zajęło blisko trzy lata, a Palestyńczyków pozbawiło warstwy przywódczej i zadało poważne straty.

Dzięki zamorskim koloniom Wielka Brytania odczuła skutki wielkiego kryzysu gospodarczego z pewnym opóźnieniem. W latach 1931–1932 bezrobocie sięgnęło 20 proc. Kryzys z jednej strony przyczynił się do wzrostu wpływów w społeczeństwie Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii, a z drugiej spowodował większe poparcie dla skrajnej prawicy. Życie polityczne radykalizowało się, ale mechanizmy demokratyczne działały sprawnie. Rządy dzieliły między sobą Partia Pracy, Partia Konserwatywna i Partia Liberalna. Interesy klasy robotniczej reprezentowała Partia Pracy – jedyne europejskie lewicowe ugrupowanie polityczne, które nie wywodziło się z pnia marksistowskiego.

Wielka Brytania w 1921 r. podpisała z Rosją Sowiecką układ handlowy, który oznaczał uznanie przez nią władzy bolszewików. Przez nawiązanie stosunków dyplomatycznych żywiła nadzieje na poprawny rozwój stosunków gospodarczych, a tym samym zbyt swoich eksportowych towarów przemysłowych (m.in. maszyny, pojazdy). Do 1923 r. brytyjski radiowywiad łamał łączność szyfrową dyplomacji bolszewickiej, dzięki czemu Brytyjczycy wiedzieli o jej kolejnych krokach. Działania bolszewickie na odcinku brytyjskim, w tym finansowe wspieranie tamtejszej partii komunistycznej (miała stosunkowo nikłe poparcie społeczne, ale spore wpływy w niektórych związkach zawodowych), było znane stronie brytyjskiej. Wydarzeniem, które mocno wpłynęło na brytyjską scenę polityczną, była afera z tzw. listem Zinowiewa z 1924 r. (fałszywy dokument, w którym jeden z przywódców bolszewickich instruował, jak Partia Komunistyczna Wielkiej Brytanii ma obalić rząd brytyjski). Opublikowano go w jednym z brytyjskich dzienników konserwatywnych, co przesądziło o porażce Partii Pracy w wyborach. Konserwatyści wykorzystali go po prostu w walce z rządem laburzystowskim. Zerwanie stosunków dyplomatycznych z ZSRR nastąpiło dopiero w 1927 r., ale kolejny gabinet nawiązał je na nowo.

Polityka bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii w latach dwudziestych XX w. zmierzała do zachowania status quo w Europie. Nie zawarła wprawdzie sojuszy z żadnym z państw europejskich, ale bezpieczeństwo Francji i Belgii było dla niej kwestią kluczową. W 1925 r. Wielka Brytania, Francja, Belgia i Włochy podpisały w Locarno tzw. pakt reński, który miał gwarantować nienaruszalność granicy między Niemcami a Francją i Belgią. Układ w Locarno wywołał w Polsce oburzenie, ponieważ Wielka Brytania zagwarantowała nienaruszalność granic zachodnich z Niemcami, natomiast nie zawarto podobnych odnośnie do Polski i Czechosłowacji.

Polityka appeasementu, realizowana przez premiera Neville’a Chamberlaina w latach trzydziestych, bardzo popularna w brytyjskim społeczeństwie, nie przyczyniła się do pokoju w Europie, ale okazała się fatalna w skutkach. Dopiero po zajęciu w marcu 1939 r. części Czechosłowacji przez III Rzeszę Chamberlain zmienił dotychczasowy kurs i udzielił Polsce gwarancji pomocy militarnej w przypadku agresji ze strony zachodniego sąsiada.

Warto pamiętać, że europejskie elity polityczne były podatne na argumenty niemieckie odnośnie do korytarza rozdzielającego Prusy Wschodnie. Propaganda niemiecka w tej kwestii przekonywała nawet pierwotnie nie tylko samego Winstona Churchilla, lecz także laburzystów, choć nie szła za tym żadna praktyczna polityka zmuszenia Warszawy do jakiejkolwiek rewizji terytorialnej.

Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z prof. Jackiem Tebinką, historykiem i politologiem z Uniwersytetu Gdańskiego.

Korekta językowa Beata Bińko