Na początku lat siedemdziesiątych XX w. w Europie pojawiły się ruchy terrorystyczne wywodzące się ze skrajnie lewicowych środowisk. Zjawiska te wiązały się ze zmianami pokoleniowymi oraz zachodzącymi wtedy zjawiskami ekonomicznymi i politycznymi. W dorosłe życie weszła generacja młodych ludzi urodzonych po wojnie. Nie doświadczyła ona przemocy związanej z konfliktami zbrojnymi. Była z jednej strony krytycznie nastawiona do przeszłości swoich rodziców (braku rozliczeń z przynależnością do faszystów, nazistów), z drugiej zaś do kapitalizmu, występujących nierówności społecznych i amerykańskiego imperializmu. Równocześnie fascynowała się marksizmem, maoizmem i ideą rewolucji.

W Niemczech Zachodnich w 1970 r. powstała Frakcja Czerwonej Armii nastawiona antykapitalistycznie i antyimperialistycznie. Jej członkowie dążyli do obalenia kapitalizmu. W opinii rozmówcy zaczynali w imię rzekomo szlachetnych pobudek, a skończyli jako bandyci. Na początku działalności sympatyzowały z nimi osoby z elity społecznej, ale po zamachach bombowych, w których zginęli ludzie, poparcie dla niej osłabło. Łącznie z ich ręki zginęło ponad 30 osób. Powstanie Frakcji wiązało się ze zmianami generacyjnym, a także światowymi wydarzeniami, takimi jak dekolonizacja czy wojna w Wietnamie. Daleki konflikt inspirował radykalnie nastawionych ludzi – w ich opinii Wietnam walczył ze  światowym imperializmem i w 1975 r. wygrywał to starcie. Wielka fala dekolonizacji zaś jawiła się jako oczekiwana sprawiedliwość społeczna. Członkowie Frakcji nawiązali łączność z Palestyńczykami (szkolili ich w Jordanii) oraz policją polityczną NRD – Stasi.

Nie tylko w Niemczech, lecz także we Włoszech zorganizowali się młodzi ludzie, którzy dążyli do zmiany – jak uważali – zmurszałego europejskiego społeczeństwa, rządzonego przez paternalistycznie nastawionych polityków o przeszłości postfaszystowskiej i postnazistowskiej. Na Półwyspie Apenińskim w tym samym czasie co w Niemczech powstały Czerwone Brygady. Ukształtowały się w środowisku studenckim, ale prowadziły działania głównie we włoskich fabrykach. Były liczniejszą organizacją niż ich niemiecka odpowiedniczka i działały w wielu włoskich miastach. Rozwijały się dynamicznie do początku lat osiemdziesiątych. W wyniku ich działalności zginęło około 80 osób. Odwoływały się do etosu włoskiego ruchu oporu z czasów II wojny światowej. Rozmówca podkreślił, że włoski lewacki terroryzm był odpowiedzią na terroryzm skrajnej prawicy. Na spadek poparcia dla Czerwonych Brygad wpłynęło porwanie i zabójstwo w 1978 r. Aldo Moro – polityka związanego z chrześcijańską demokracją i byłego premiera Włoch. To wstrząsające morderstwo stało się punktem zwrotnym w walce z terroryzmem.

Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. Kacprem Rękawkiem, pracownikiem Międzynarodowego Centrum Badań na rzecz Zwalczania Terroryzmu w Hadze.

Korekta językowa Beata Bińko