Bukareszt jako największe miasto Rumunii pełni funkcję centralnego ośrodka życia politycznego, społecznego i kulturalnego kraju. Rozmówca zaznacza, że przez wiele stuleci rozwijał się pod wpływem różnych sił politycznych, w tym imperium Habsburgów, imperium osmańskiego, a także oddziaływań rosyjskich oraz niemieckich. Bukareszt uzyskał status stolicy w połowie XIX w., kiedy na skutek zjednoczenia Mołdawii i Wołoszczyzny utworzono najpierw księstwo, a następnie Królestwo Rumunii.
Bukareszt bywa nazywany wschodnioeuropejskim Paryżem, aczkolwiek chaotyczny splot ulic w niczym nie przypomina miasta nad Sekwaną. Dominuje tam nieharmonijność, brakuje prostych ulic, a ich miejsce zajmują zakrzywione i rozgałęzione, ze ślepym zakończeniem. Niemniej to właśnie francuscy architekci intensywnie pracowali w Bukareszcie w XIX i XX w. Projektowali gmachy rządowe, instytucji kulturalnych, naukowych oraz finansowych, i to oni nadali miastu w dużej mierze obecny jego kształt. Modelami dla rumuńskiej stolicy, a także innych europejskich miast w XIX w. były wówczas Londyn, Paryż albo Wiedeń – niedoścignione wzorce do naśladowania. Do rozwoju Bukaresztu w tamtym stuleciu przyczyniły się dochody z wydobycia ropy naftowej. Bogaceniu się społeczeństwa towarzyszył intensywny rozwój miasta – powstawały wtedy wspaniałe wille i monumentalne budowle. Pod koniec XIX w. wykształcił się w Rumunii oryginalny styl zwany w architekturze narodowym. Podkreślał rumuńską tożsamość w budownictwie, w które mocno wniknęły elementy kultury wiejskiej. Był dla Rumunii tym, czym nad Wisłą styl dworkowy. Rumuńskie elity – w przeciwieństwie do polskich – żywiły skłonność do pokazywania swoich chłopskich korzeni i eksponowania kultury ludowej.
Współczesny ruch lotniczy w Bukareszcie koncentruje się na lotnisku Otopeni im. Henri Coanda, wybitnego konstruktora silników, twórcy pierwszego silnika odrzutowego. Modernistyczna bryła portu z lat siedemdziesiątych została brzydko przebudowana w latach dziewięćdziesiątych. Rozmówca stwierdził, że „Bukareszt jest dokładnie taki jak jego lotnisko”. Monumentalna architektura gubi się w gąszczu niepasujących do siebie budynków. Drugi międzynarodowy port lotniczy, Bukareszt-Băneasa, zbudowany na początku XX w., znajduje się niedaleko centrum miasta. Jego atrakcyjna modernistyczna architektura została również częściowo przyćmiona wskutek późniejszych remontów.
W Bukareszcie nie ma centralnego rynku, murów obronnych ani wyraźnych granic miasta. Powstał około XIV w. jako ośrodek handlowy z szeregu rozwijających się obok siebie osad/dzielnic, które nie wiadomo gdzie się zaczynały, a gdzie kończyły. Stanowiły one jednocześnie jednostkę administracyjną, w której koncentrowało się życie społeczne. Przez wieki Bukareszteńczykom bliska była idea budowy domku jednorodzinnego, dostosowanego do możliwości finansowych jego właściciela. Jeszcze na początku XX w. obok bogato zdobionych willi i pałaców wznoszono domy o murze drewniano-glinianym i kryte strzechą. Kultura rumuńska charakteryzowała się rozrzutnością i życiem na pokaz.
Specyfikę rumuńskiej architektury można podziwiać już na trasie z lotniska Otopeni do centrum stolicy. Połacie podmiejskich domków z czasem ustępują wielkimi centrom handlowym, biurowcom i magazynom. Wśród tego chaosu wyrasta monumentalne i fantazyjne osiedle mieszkaniowe zbudowane w epoce Nicolae Ceaușescu w latach osiemdziesiątych. Bukareszteńska Casa Scînteii, wzniesiona w stylu socrealizmu, jest odpowiednikiem warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. W czasach rządów komunistycznych mieściły się tam siedziby wszystkich najważniejszych rumuńskich gazet. Współcześnie nazywa się ją Pałacem Wolnego Słowa. Stamtąd zaczyna się jedna z najpiękniejszych część miasta, rozplanowana w XIX w., o charakterze parkowo-willowym.
Na uwagę zasługuje modernizm bukareszteński. Nie ma w Europie miasta, które w tak nieszablonowy sposób wyrażałoby ten styl – monumentalny, różnorodny, zachwycający i zaskakujący jednocześnie. Wznoszono wówczas wielkie bulwary z wielopiętrowymi budynkami. Pierzeje modernistycznych bloków zasłoniły stary Bukareszt z małymi jednorodzinnymi domkami i cerkwiami. Bukareszt w okresie międzywojennym uchodził za atrakcyjną metropolię będącą centrum rozrywki. Jak każde miasto Europy miał białą i czarną legendę. Do tej drugiej poza korupcją, rozrzutnością, bałaganem, chaosem i brudem należały także lekkość obyczajów przejawiająca się w nieumiarkowanym spożyciu wina, wydawaniu pieniędzy na zabawę, jedzenie i rozrywki, a także w funkcjonowaniu sieci domów publicznych.
Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. hab. Błażejem Brzostkiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.
Korekta językowa Beata Bińko
