Ocena Józefa Stalina wśród Gruzinów zmieniała się na przestrzeni lat. Po przemianach 1956 r. bronili rodaka, podobnie jak w okresie pierestrojki. Dla wielu mieszkańców Gruzji był kiedyś powodem do dumy i symbolem siły jako przywódca światowego mocarstwa i najbardziej rozpoznawalny Gruzin. Obecnie zwłaszcza młodsze pokolenie prezentuje krytyczne nastawienie do byłego przywódcy ZSRR. Mimo to nadal działa Państwowe Muzeum Józefa Stalina w Gori, w którym przedstawia się go jako męża stanu. Równocześnie w Muzeum Sowieckiej Okupacji w Tbilisi obowiązuje zgoła odmienna narracja. Polaków podróżujących do Gruzji mogą zaskakiwać oferowane w sklepach pamiątki z podobizną Stalina. Mimo krytycyzmu pewna nostalgia pozostała szczególnie w starszym pokoleniu.

Gruzja bardzo się zmieniła w ostatnich latach. Tę metamorfozę zawdzięcza w dużej mierze Micheilowi Saakaszwilemu – prezydentowi Gruzji w latach 2004–2007, a następnie 2008–2013, który podjął się sanacji państwa. Jego pomysł opierał się m.in. na uszczelnieniu systemu podatkowego, likwidacji korupcji, a także odbudowie gospodarki. Planował przeprowadzić reformę sądownictwa, co jednak się nie powiodło. Niewątpliwym sukcesem okazała się likwidacja wszechobecnego łapówkarstwa wśród policjantów i urzędników państwowych.

W sferze polityki zagranicznej Saakaszwili postawił na zbliżenie kraju z Zachodem. Rozpoczął starania o przyjęcie Gruzji do NATO i UE. Politykę tę kontynuowali jego następcy z partii Gruzińskie Marzenie. Dzięki pomocy zagranicznej modernizowano infrastrukturę i nadrabiano zapóźnienia w rozwoju kraju. W 2014 r. Gruzja podpisała umowę stowarzyszeniową z UE, a w 2023 r. uzyskała status kandydata do UE. Dopiero w ostatnich latach obserwujemy kryzys w relacjach z Zachodem. Po wyborach z 2024 r. rząd Gruzińskiego Marzenia zawiesił negocjacje akcesyjne z Unią Europejską. Decyzja spotkała się z protestami mieszkańców. Tysiące ludzi wyszło na ulice, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Po wybuchu w 2022 r. wojny Rosji z Ukrainą nasiliły się kontakty gospodarcze Rosji z Gruzją. Ta druga stała się częstym miejscem wyjazdów obywateli Federacji Rosyjskiej. Przyczynia się to m.in. do pogorszenia relacji z Zachodem. W 2024 r. gruziński parlament przyjął kontrowersyjną ustawę o tzw. zagranicznych agentach, wzorowaną na prawie rosyjskim. Odbierana jest jako osłabienie demokracji i społeczeństwa obywatelskiego w Gruzji.

Saakaszwili podejmował także próby odzyskania kontroli nad Osetią Południowa i Abchazją. Na terenach niedostatecznie kontrolowanych przez separatystów powołał administrację gruzińską. Te działania jednak nie zakończyły się sukcesem, a wprost przeciwnie – w 2008 r. wybuchła wojna pięciodniowa. Za jej wybuch odpowiadały obie strony, ale to Rosja w większym stopniu przyczyniła się do eskalacji napięcia. Zdaniem rozmówcy duże znaczenie – nie tylko symboliczne, lecz także praktyczne – miała wizyta Lecha Kaczyńskiego i innych przywódców krajów Europy Wschodniej w Tbilisi 12 sierpnia 2008 r. Przyspieszyła podpisanie kilkupunktowego porozumienia wynegocjowanego przez prezydenta Francji Nikolasa Sarkozy’ego (Francja przewodziła wówczas UE).

W 2012 r. wybory parlamentarne w Gruzji wygrała koalicja sześciu opozycyjnych partii – Gruzińskie Marzenie pod wodzą Bidziny Iwaniszwilego. W odpowiedzi na pytanie, dlaczego Saakaszwili stracił władzę, rozmówca zwrócił uwagę na zapędy autorytarne byłego prezydenta. Ludzie czuli się zmęczeni stylem uprawiania przez niego polityki. Był postacią wszechobecną, bezwzględną w sądach dla swoich przeciwników politycznych. Do jego porażki przyczyniło się również ujawnienie taśmy z gruzińskiego więzienia odnośnie do stosowania przemocy wobec osadzonego. Partia Saakaszwilego – Zjednoczony Ruch Narodowy – mimo wielu sukcesów straciła władzę. Dla wielu wynik wyborów był zaskoczeniem, oczekiwano bowiem zwycięstwa partii ówczesnego prezydenta.

Saakaszwili wyjechał z Gruzji w 2013 r. po zakończeniu drugiej kadencji prezydenckiej. Gdy wrócił do kraju w 2021 r., został aresztowany. Oskarżono go o różne nadużycia w okresie jego rządów, a także nielegalny powrót do Gruzji.

Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z Wojciechem Góreckim, analitykiem Ośrodka Studiów Wschodnich.

Korekta językowa Beata Bińko