Mimo licznych analogii dzieje litewskiego podziemia po II wojnie światowej biegły nieco innymi drogami niż polskiego. Niektóre procesy następowały w nim szybciej, inne wolniej. Część działaczy litewskiej konspiracji miała na sumieniu współpracę z Niemcami w czasie wojny i udział w Holokauście. Litwini znacznie silniej stawili opór niż Polacy i skutecznie utrudnili sowietyzację kraju, ale koszty społeczne okazały się duże. Nasi północno-wschodni sąsiedzi nie mieli innej alternatywy niż walka – w przeciwieństwie do Polaków, którzy mogli wybierać między zaangażowaniem w zbrojne podziemie a opozycję polityczną. W związku z tym partyzantka antykomunistyczna na Litwie pozostawała główną formą oporu wobec totalitaryzmu sowieckiego. Dużą wagę tamtejsza konspiracja przywiązywała do drukowania podziemnej prasy. Sowieci z niezwykłą brutalnością niszczyli podziemie litewskie i popierającą je ludność – w kilku falach wywózek w głąb ZSRR deportowano około 100 tys. ludzi. Niektórym nawet po 1956 r. nie pozwolono wrócić do ojczyzny. Szacuje się, że straty samej konspiracji sięgały 30–40 tys. ludzi.
Najwyższy Komitet Wyzwolenia Litwy (Vyriausiasis Lietuvos išlaisvinimo komitet as, VLIK) został zdziesiątkowany aresztowaniami przez Gestapo w 1944 r. i nie miał większego znaczenia w ruchu antykomunistycznym po wojnie. Jego miejsce zajęła Litewska Armia Wolności (Lietuvos laisvės armija, LLA). To ona w momencie wkroczenia Armii Czerwonej latem 1944 r. odgrywała główną rolę w antysowieckim ruchu partyzanckim. Jej założyciel Kazys Veverskis „Senis” („Stary”) zdołał skupić wokół siebie wielu byłych wojskowych pozostających dotychczas na służbie niemieckiej. Przyciągnął także ludzi z innych rozbitych organizacji. Do LLA uciekali młodzi Litwini przed poborem do Armii Czerwonej. W 1944 r. w czterech okręgach wojskowych organizacja liczyła około 10 tys. ludzi. Wiosną 1945 r. ruch partyzancki skupiał 30–40 tys. ludzi. Powstały duże oddziały partyzanckie liczące od 150 do 300 osób. Były one na tyle silne, że zajmowały miasteczka powiatowe i skutecznie rozbijały oddziały policyjne, zabijały też lokalnych działaczy komunistycznych. Do 1945 r. LLA stanowiła główne zaplecze podziemia antysowieckiego. Zaczęła się rozpadać po aresztowaniu w grudniu 1944 r. jej przywódcy Kazysa Veverskisa.
Komuniści w walce z podziemiem litewskim stosowali różne metody. Tworzyli wojskowe grupy oczyszczające, które otaczały obszar kilku gmin i przeczesywały je kilometr po kilometrze. Spośród lokalnej społeczności zakładali zaś Istriebitielne Bataliony (Bataliony Niszczycielskie) – ludową milicję podlegającą NKWD. Sowiecka policja polityczna silnie zinfiltrowała litewskie podziemie. Niekiedy nawet dowódcy oddziałów byli jednocześnie sowieckimi agentami. Sowieci, zgodnie z typową dla nich strategią, podejmowali działania mające na celu całkowite przejęcie kontroli nad organizacją.
Mimo wielu różnic zarówno polscy, jak i litewscy partyzanci żyli nadzieją na wybuch III wojny światowej. Myśleli niejednokrotnie podobnymi kategoriami. Sowieci stosowali podobne metody walki z nimi. Na Litwie kilka miesięcy wcześniej niż w Polsce, w maju 1945 r., tamtejsi komuniści ogłosili amnestię, która osłabiła podziemie. Kolejna z 1946 r. sprawiła, że większość konspiratorów wyszła z lasu. Jeśli w 1945 r. okręg liczył 2–3 tys. ludzi, to rok później już około 500 partyzantów. W kolejnych latach leśni bracia rozproszyli się w mniejsze grupy. Na przełomie 1948 i 1949 r. okręgi liczyły już tylko około 200 ludzi, a partyzanci większość czasu spędzali w podziemnych bunkrach.
Podstawę w litewskiej konspiracji – w przeciwieństwie do modelu polskiego – stanowiły oddziały partyzanckie, wokół których tworzyła się cała niezbędna infrastruktura. Dopiero w 1949 r. podziemie scentralizowało swoją działalność w ramach Zjednoczonego Ruchu Wolności Litwy (Lietuvos laisvės kovos sąjūdis, LLKS). Wcześniejsze próby tego rodzaju, zapoczątkowane w 1946 r., były dziełem zwerbowanego przez MGB (Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR) Juozasa Markulisa „Erelisa” („Orła). W 1947 r. Litwini próbowali utworzyć partyzanckie państwo podziemne. Wyznaczyli nawet stanowisko podziemnego prezydenta Litwy. Postawili wówczas na działalność polityczną jako dużo ważniejszą niż zbrojna. Te działania zjednoczeniowe miały duże znaczenie symboliczne. Na Litwie, tak jak w Polsce, oddziały partyzanckie przestały istnieć w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych, choć niektóre osoby ukrywały się jeszcze przez wiele lat.
Współcześnie dla zdecydowanej większości Litwinów ruch partyzancki jest jednym z najważniejszych zjawisk – wraz z procesem tworzenia niepodległego państwa zapoczątkowanym w 1917 r.
Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z prof. Rafałem Wnukiem, historykiem z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej.
Korekta językowa Beata Bińko
