Korzenie izraelskich skrajnych ruchów prawicowych sięgają czasów przedwojennych w brytyjskim Mandacie Palestyny. W celu obrony osadników przed atakami Arabów powstały tam w dwudziestoleciu międzywojennym żydowskie organizacje paramilitarne. W wyniku rozłamu w łonie istniejącej od 1920 r. Hagany (Obrona), organizacji mającej charakter samoobrony, w 1931 r. narodził się Irgun – Narodowa Organizacja Wojskowa, pierwsza radykalna struktura zbrojna stosująca przemoc zarówno wobec Brytyjczyków, jak i Arabów. Irgun w przeciwieństwie do Hagany walczył metodami terrorystycznymi. Brytyjczyków postrzegał jako okupantów i wrogów. Głosił, że tylko siłą zbrojną Żydzi wywalczą sobie państwo. Całkowicie różnił się pod tym względem od syjonistów, którzy uważali, że niepodległość uda się z Brytyjczykami wynegocjować. W 1940 r. od Irgunu oddzieliła się grupa, która przyjęła nazwę Lechi (Lochamej Cherut Israel, Bojownicy o Wolność Izraela). Jej członkowie sami określali swoją organizację jako terrorystyczną i uznawali, że Arabów należy zastraszyć oraz sterroryzować. Krzyżowały się w niej rozmaite radykalizmy. Z Lechi wywodziło się kilka ważnych postaci, które zaistniały na izraelskiej scenie politycznej w późniejszych latach.
Po wybuchu II wojny światowej Żydzi pozostali lojalnymi sojusznikami Wielkiej Brytanii. Dopiero w lutym 1944 r. Irgun odstąpił od zasady, że głównym wrogiem jest Adolf Hitler, i w proteście przeciw blokadzie brytyjskiej podjął działania zbrojne przeciwko Brytyjczykom w Palestynie. Atakował m.in. elektrownie, centrale telefoniczne oraz brytyjski klub oficerski. Bojownicy Lechi zastrzelili w Kairze lorda Moyne’a, brytyjskiego ministra rezydującego na Bliskim Wschodzie. Żydowski establishment potępił ten zamach.
Jednym z najgłośniejszych aktów terroru z okresu wojny o niepodległość był zamach na Hotel King David w Jerozolimie dokonany 22 lipca 1946 r. W siedzibie brytyjskich władz Irgun podłożył bomby, w wyniku eksplozji zabito ponad siedemdziesiąt osób. Wśród innych zbrodni popełnionych przez żydowskie organizacje militarne rozmówca wymienia masakrę arabskiej wioski Dajr Jasin, a także wsi Tantura niedaleko Hajfy. Doszło do nich w warunkach regularnej wojny.
Powstałe w 1948 r. państwo Izrael utworzyło własne siły zbrojne, w których skład miały wejść wszystkie żydowskie organizacje militarne działające w byłym Mandacie Palestyny. Irgun został oficjalnie rozwiązany we wrześniu 1948 r. Dotychczasowi terroryści wstąpili do armii izraelskiej, a niektórzy weszli do świata polityki. Lechi z kolei została rozwiązana przez rząd Izraela, a jej przywódców aresztowano z powodu głośnych morderstw, które wstrząsnęły opinią publiczną. Podobnie jak w przypadku Irgunu jej członkowie zasilili szeregi armii, inni zaś wyrośli na znaczących polityków izraelskich.
Początkowo radykalne organizacje miały charakter świeckiego nacjonalizmu. Dopiero po 1967 r. miejsce dawnych środowisk ekstremistycznych zaczęły zajmować ugrupowania akcentujące religijne uzasadnienie żydowskich roszczeń do Ziemi Izraela oraz rozwoju osadnictwa na terenach okupowanych. W 1971 r. rabin o amerykańskich korzeniach Meir Kahane założył partię Kach. To skrajnie nacjonalistyczne ugrupowanie odrzucało możliwość jakiegokolwiek kompromisu z Palestyńczykami. Głosiło, że Izrael powinien być państwem wyłącznie dla Żydów opartym na Torze. W latach osiemdziesiątych członkowie tej partii zostali wyborani do Knesetu. Mimo że w 1994 r. uznano ją za organizację terrorystyczną i zdelegalizowano na mocy postanowienia Sądu Najwyższego, głoszone przez nią idee przetrwały do dziś wśród ugrupowań prawicowych.
Skrajna prawica w Izraelu powstała jako ruch zbrojny na początku lat dwudziestych XX w., natomiast po ustanowieniu państwa żydowskiego dotychczasowi terroryści weszli do oficjalnej polityki. Obecnie partie prawicowe tworzą rząd i wpływają na dynamikę izraelskiej polityki. Współcześnie politycy reprezentujący skrajnie prawicowy nurt z politycznego marginesu awansowali do ścisłego centrum władzy w państwie. Radykalizm polityczny w Izraelu istniał i żyje nadal, ale się zmienił. Od czasu wojny w Gazie rząd Izraela przejął język, jakim kiedyś posługiwali się terroryści z Lechi. Wrogiem dla niego stali się Arabowie, a nie jak dotychczas państwo arabskie.
Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z red. Konstantym Gebertem.
Korekta językowa Beata Bińko
