Karol Marks w kapitalizmie dostrzegał dwie słabości. Po pierwsze, uważał go za system niesprawiedliwy, ponieważ robotnicy otrzymywali w postaci wynagrodzenia tylko część wypracowanej przez siebie wartości, a pozostałą przywłaszczał sobie właściciel środków produkcji, i na tym jego zdaniem polegał wyzysk. W opinii marksistów lepszy byłby system wykluczający własność prywatną. Myśleli, że jeśli własność środków produkcji będzie uspołeczniona, to zniknie problem wyzysku. Po drugie, kapitalizm według Marksa był systemem marnotrawczym – wykorzystywano w nim jedynie część mocy produkcyjnych. Należało stworzyć taki system, w którym stale wykorzystywać się będzie wszystkie moce produkcyjne. Aby zbudować lepszą gospodarkę, trzeba było wykluczyć sterowanie jej przez rynek. Marksiści mieli jednak mgliste wyobrażenie na temat wymaganej zmiany. Kiedy w 1917 r. bolszewicy przejęli władzę w Rosji, musieli zmierzyć się z tym problemem. Nie od razu wiedzieli, co chcą zmienić. Włodzimierz Lenin był zafascynowany gospodarką wojenną Niemiec i tak wyobrażał sobie alternatywę dla rynku.

Gospodarka Związku Sowieckiego przechodziła przez kilka głębokich przemian. Po rewolucji bolszewickiej wprowadzono tzw. komunizm wojenny, oparty na nacjonalizacji, przymusowych dostawach żywności i kontroli centralnej, co doprowadziło do załamania produkcji i głodu. Rządzący postanowili znieść rynek. Wprowadzili dyktaturę aprowizacyjną. Zakazali handlu. Ostatecznie miała powstać gospodarka bez użycia pieniądza. Uważali, że hiperinflacja to droga do zaniku pieniądza, który gdy straci na wartości, przestanie odgrywać jakąkolwiek rolę. W tym czasie chłopi musieli oddawać państwu wszelkie wyprodukowane nadwyżki. Żywność konfiskowano gospodarzom i rozdzielano ją robotnikom, jako formę wynagrodzenia. Na odejście od komunizmu wojennego wpłynęła postawa mieszkańców wsi, stawiających zbrojny opór. W 1920 r. przez Rosję przeszła fala buntów chłopskich. Komunizm wojenny zaczął się całkowicie rozpadać.

W 1921 r. Lenin zastąpił go Nową Polityką Ekonomiczną (NEP), w której przywrócono ograniczone mechanizmy rynkowe, co pozwoliło na częściową odbudowę gospodarki. Dopuszczono własność prywatną. Chłopi zostali zobowiązani do płacenia podatku w naturze, natomiast resztę mogli sprzedać na rynku. Odtworzono banki, które zlikwidowano w okresie komunizmu wojennego. Nastąpiła odbudowa systemu pieniężnego – poprzez denominację. NEP ulżyła doli chłopów. Rewolucja bolszewicka dokonała się w kraju biednym i zacofanym – rozmówca zauważa, że było to herezją na gruncie marksizmu. Po śmierci Lenina w 1924 r., w okresie walki o władzę, toczyła się dyskusja, jaki system gospodarczy przyjąć. Swój program opracował Lew Trocki. Planował kosztem rolnictwa rozbudować przemysł ciężki, a dopiero w dalszej kolejności lekki, gdy kraj się wzbogaci. To jednak nigdy nie nastąpiło i priorytetu przemysłu ciężkiego w ZSRR nie kwestionowano aż do końca istnienia państwa. Stały za tym kwestie obronne. Z kolei Nikołaj Bucharin zakładał wykorzystanie mechanizmów rynkowych i harmonijny rozwój zarówno przemysłu, jak i rolnictwa, a także rezygnację z forsownej industrializacji kosztem wsi. Józef Stalin nie znał się na gospodarce, ale bardziej podobała mu się koncepcja Trockiego.

Pod koniec lat dwudziestych Stalin rozpoczął budowę gospodarki centralnie planowanej, obejmującą przymusową kolektywizację rolnictwa. Jej skutkiem były masowy głód i ogromne straty ludzkie oraz forsowna industrializacja skoncentrowana na przemyśle ciężkim. W 1929 r. przystąpiono do realizacji pierwszego planu pięcioletniego. Zbiegło się to w czasie z wielkim kryzysem gospodarczym. Chłopi stawili opór kolektywizacji i spadły na nich represje. Wysiłek ekonomiczny w ZSRR odbywał się kosztem niewolniczej pracy osób zesłanych do Gułagu. Priorytet przemysłu ciężkiego był zespolony ze zbrojeniami. Koszty społeczne tak zbudowanego systemu okazały się jednak straszne. W 1938 r. w ZSRR przeprowadzono spis ludności, którego wyniki utajono następnie na wiele lat. Statystycy wyliczyli bowiem, że w kraju ubyło kilkanaście milionów ludzi.

Zdaniem rozmówcy do zalet gospodarki stworzonej w ZSRR należała jej odporność na kryzysy nadprodukcji. Stworzono system, w którym wszystkiego brakowało. Zlikwidowano bezrobocie, gdyż pojawił się przymus pracy.

Po II wojnie światowej w krajach tzw. demokracji ludowej wdrażano model wypracowany w ZSRR. We wrześniu 1947 r. w Szklarskiej Porębie odbyła się konferencja partii komunistycznych i robotniczych. Odrzucono na niej możliwość skorzystania przez państwa bloku wschodniego z planu Marshalla. Uznano, że do socjalizmu wiedzie tylko jedna droga, a wzory radzieckie mają uniwersalny charakter i powinny być kopiowane łącznie z kolektywizacją, priorytetem przemysłu ciężkiego i dążeniem do samowystarczalności.  Po 1956 r. coraz wyraźniej dostrzegano wady modelu radzieckiego (nadmierne scentralizowanie) i jego nieefektywność. Przypadek Jugosławii pokazywał, że istnieje alternatywny model socjalizmu, ale i ten w końcu został skompromitowany.

Odrębność Polski na tle innych krajów bloku komunistycznego polegała na wycofaniu się z kolektywizacji. Jedną ze zdobyczy Października 1956 była zgoda na posiadanie przez obywateli obcych walut. Co prawda nie można było nimi handlować, ale za przestępstwa dewizowe nie groziły już kary więzienia. Legalny handel dewizami to dopiero koniec lat osiemdziesiątych.

Zarówno w ZSRR, jak i krajach tzw. demokracji ludowej pojawiały się pomysły zreformowania sytemu. Choć Związek Sowiecki stał się potęgą przemysłową, kolejne próby reform nie zdołały usunąć podstawowych wad systemu, który przez większość istnienia zmagał się z chronicznymi niedoborami towarów, niską efektywnością i słabą innowacyjnością. Kończyły się one w większości niepowodzeniem. Już Nikita Chruszczow dostrzegał nadmierne scentralizowanie i planował ten stan zreformować. Zorganizował w tym celu rady gospodarki regionalnej w ZSRR. Ten projekt zakończył się jednak niepowodzeniem i doprowadził do chaosu, ponieważ rady dążyły do samowystarczalności. Nie powiodła się także reforma Aleksieja Kosygina, który chciał wprowadzić sprawniejsze zarządzanie przy użyciu metod matematycznych. Reforma została zahamowana pod koniec lat sześćdziesiątych. Nowe możliwości pojawiły się dopiero w okresie rządów Michaiła Gorbaczowa.

Doświadczenie gospodarki komunistycznej – próba zbudowania gospodarki nierynkowej – zakończyło się katastrofą. Komunizm przyniósł w Polsce na koniec hiperinflację. Modernizacja się dokonała, ale nasz kraj – zdaniem rozmówcy – byłby w lepszej kondycji, gdyby skorzystał z planu Marshalla.

Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z prof. Wojciechem Morawskim, historykiem i ekonomistą ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Korekta językowa Beata Bińko